Xolo – jak żaden inny pies – jest pełen uroku i wdzięku. Nikt nie umie zgadnąć, jak to się dzieje, że pies tak niewielkiej postury i o rzeczywiście fascynującej osobowości budzi tak wielkie zainteresowanie.
Już Cortez i jego konkwistadorzy nie mogli się nadziwić niespotykanemu wyglądowi tych bezwłosych psów, które uważane były przez Azteków za zwierzęta będące wysłannikami bogów i za łączników między tym a tamtym światem. Hiszpanie, tępiąc go bezlitośnie, występowali przeciwko pogańskim wierzeniom.
Czy ściągnęli na siebie zemstę Xolotla? Chyba nie, choć przyznać trzeba, że tylko szczególnej protekcji niebios xolo zawdzięcza to, że w ogóle przeżył. Z drugiej strony – każdy, kto miał z xolo do czynienia potwierdzi, że jest miły i przyjazny.
Jego dumna postawa i dystans wobec obcych nie wynikają z zarozumialstwa, a są oznaką jego miłego, choć dość powściągliwego charakteru. Psy tej rasy są niezwykle związane ze swym właścicielem, nawet, gdy ten nie zwraca na nie zbytniej uwagi potrafią być bardzo posłuszne.
Ten nietypowy pies przypomina nieco wyglądem chihuahua czy chińskiego grzywacza.
Amerykańscy kynolodzy przypuszczają, że xolo przybył na zachodnie wybrzeże Meksyku na pokładzie chińskich statków handlowych. Inni jednak naukowcy uważają, że do Ameryki Południowej sprowadził go dopiero Cortez i jego żołnierze.
Skoro jednak w grobowcach Azteków sprzed czasów konkwisty znaleziono posążki bezwłosych psów, bardzo podobnych do xolo, to trzeba przyjąć, że pies ten był popularny w Ameryce Środkowej przed dotarciem tam hiszpańskich zdobywców. Aztekowie i Majowie widzieli w nim uosobienie Xolotla, jednego z ważniejszych bogów w swym panteonie, przedstawianego często jako człowieka z głową psa.
Chihuahua i xolo miały posiadać cudowną moc, pozwalającą im towarzyszyć duszom zmarłych w wędrówce w zaświaty – to właśnie przyczyna, dla której w grobowcach Azteków i Majów znaleziono tak wiele figurek tych psów. Kontakty psów z zaświatami i bogami miały też swoją ciemną stronę – pierwotni mieszkańcy Ameryki często zabijali swe bezwłose psy na ołtarzu ofiarnym, chcąc zaskarbić sobie przychylność bogów.